Warszawa : restauracje | bary mleczne | kawiarnie |puby | cukiernie


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą celebryci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą celebryci. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 stycznia 2021

Rodzina Kręglickich

Share this Post Email This Share to Facebook Share to Twitter Share on Google Plus Share on Tumblr
Agnieszka i Marcin Kręgliccy to rodzeństwo restauratorów. Od wielu lat partnerem w coraz większym biznesie jest również mąż Agnieszki, Piotr, który nie tylko czuwa nad sprawnym funkcjonowaniem wszystkich restauracji, ale jest także rodzinnym ekspertem w dziedzinie win. 

W rodzinne przedsięwzięcie zaangażowana jest również reszta rodziny: Beata, żona Marcina, dba o wystrój wnętrz, rodzice, z wykształcenia prawnik i ekonomista, udzielają fachowych rad oraz córki Marcina: Olga, Kaja i najmłodsza Nela, które poznają rodzinny biznes od podstaw.


Rodzina Kręglickich prowadzi sześć warszawskich restauracji etnicznych:
  1. Chianti przy Foksal (włoska trattoria)
  2. El Popo przy Senatorskiej (meksykańska)
  3. Santorini przy Egipskiej (grecka tawerna) 
  4. Meltemi przy Drawskiej (grecka tawerna)
  5. Opasły Tom w księgarni Państwowego Instytutu Wydawniczego przy Foksal, 
  6. Piątą Ćwiartkę w Arkadach Kubickiego. 
??  hiszpańską Mirador,
??  francuską Absynt (jedyne miejsce w Polsce wyróżnione Bib Gourmandw prestiżowym przewodniku Michelin)



Targ Producentów Forteca Kręgliccy facebook.com/forteca.kregliccy



12/2014

czwartek, 30 stycznia 2020

Zbigniew Grycan

Share this Post Email This Share to Facebook Share to Twitter Share on Google Plus Share on Tumblr
Zbigniew Grycan (ur. w 1941) – polski przedsiębiorca, pochodzący z rodziny o długiej tradycji cukierniczej.
Jego kariera jako przedsiębiorcy rozpoczęła się w 1980 roku, kiedy zakupił firmę produkującą i sprzedającą lody – Zieloną Budkę. Początkowo działała ona jedynie w Warszawie. W późniejszym okresie utworzył z niej sieć lodziarni w Polsce.

W 2000 roku Grycan zdecydował się na sprzedaż udziałów, a spółka Zielona Budka pozyskała nowego inwestora: "Enterprise Investors". Pozostał jednak w biznesie lodowym i w roku 2004 powrócił z zupełnie nową firmą Grycan – lody od pokoleń.

Marka Grycan jest obecna na polskim rynku od 2004 r. W ciągu 7 lat jej istnienia powstało ponad 100 lodziarni w całym kraju, głównie w galeriach handlowych.

Cukiernik w trzecim pokoleniu. W początku czerwca 2004 r. ogłosił stworzenie firmy Grycan - Lody od Pokoleń. Kosztem około 8 mln zł wybudował fabrykę lodów i deserów lodowych w Majdanie koło Warszawy i otworzył 10 pierwszych lodziarni. Do połowy 2003 r. biznesmen był członkiem rady nadzorczej spółki Zielona Budka - Zbigniew Grycan, do której należy około 8 proc. rynku lodów w Polsce. 24 lata temu Grycan kupił istniejącą w Warszawie od 1947 r. Zieloną Budkę. W latach 90. rozbudował ją, otworzył dwie nowe lodziarnie (w Gdyni i kolejną w Warszawie), wybudował zakład w Aninie pod Warszawą i zaczął wytwarzać lody na skalę przemysłową. W 2001 r. firma otworzyła fabrykę w SSE Europark w Mielcu. W latach 2001-2002 Grycan sprzedawał udziały w spółce funduszowi Enterprise Investors, który za przejęcie Zielonej Budki zapłacił mu 8 mln euro (niedawno EI sprzedał ją włoskiej firmie Roncadin za 5 mln euro). 147 wśród najbogatszych Polaków w 2003 roku z 30 mln zł.

Zbigniew Grycan, Marta Grycan (synowa)

Historia lodów Grycan


Historia lodów Grycan sięga okresu przedwojennego, kiedy dziadek i ojciec Zbigniewa Grycana na Kresach produkowali i sprzedawali swoje pierwsze lody. W tamtych czasach lody były rarytasem. Produkowało się je na wpół ręcznie, a do ich mrożenia używany był lód pozyskiwany zimą z okolicznych rzek i stawów i przechowywany latem w trocinach lub słomie.

W taki sam sposób powstawały pierwsze lody we Wrocławiu, mieście w którym po wojnie znalazła się przesiedlona z Kresów rodzina Grycanów. Rodzice Zbigniewa założyli tam w 1946 r. swą pierwszą w powojennej Polsce lodziarnię, na której szyldzie widniał napis: Lody MIŚ – Weronika Grycan.

„Pamiętam tamte lody… kakaowe, waniliowe, kawowe, latem poziomkowe, truskawkowe, cytrynowe. W naszej ofercie były również lody Pingwin, prawdopodobnie pierwsze w Polsce lody na patyku. Każdego roku, od maja, uliczni sprzedawcy roznosili je w drewnianych skrzyniach obitych blachą i izolowanych trocinami lub rozwozili w wózkach, które toczyli przed sobą” – wspomina Zbigniew Grycan.

Dla podtrzymania rodzinnej tradycji Zbigniew Grycan rozpoczął naukę rzemiosła, praktykując w warszawskim hotelu Bristol, słynącym ze swej pracowni cukierniczej.

„Tam po raz pierwszy zobaczyłem dziewczynkę z warkoczykami, a moją przyszłą żonę Elżbietę, córkę mojego szefa i mistrza. Wychowana jak ja, w rodzinie cukierniczej, towarzyszy mi od ponad 30 lat, wspierając we wszystkich życiowych i zawodowych przedsięwzięciach. W najśmielszych snach nie marzyłem wtedy o tym, że wspólnie z nią zbuduję powszechnie znaną markę lodów” – mówi Zbigniew Grycan.

50 lat w pigułce, czyli od pierwszej cukierni do lodowego imperium

Pięćdziesiąt lat temu, jako zupełnie młody ale już dosyć odważny chłopak, Zbigniew Grycan postanowił rozpocząć działalność na własny rachunek. 2 lutego 1962 r. otworzył swój pierwszy zakład rzemieślniczy, cukiernię o proroczej nazwie Warszawska, w niewielkim miasteczku Piława na Dolnym Śląsku. Była to mała firma, w której oprócz właściciela zatrudnione były zaledwie dwie osoby. Firma, mimo że niewielka, rozwijała się na tyle prężnie, że Grycan postanowił zaryzykować i zbudować coś większego.

W 1966 r. otworzył w Brzegu w wybudowanej przez siebie 3-piętrowej kamienicy w centralnym punkcie miasta nowoczesny zakład piekarsko-ciastkarski z wytwórnią lodów. Była to największa w owym czasie firma tej branży w województwie opolskim i pierwsza tej skali prywatna inwestycja. Po dwóch latach sprzedał również tę firmę i stworzył kolejną, również cukierniczą w Nysie, gdzie wybudował pawilon przy głównej ulicy.

W początkach lat siedemdziesiątych Zbigniew Grycan przeniósł się do Warszawy, gdzie przez kilka lat prowadził cukiernię na Mokotowie, a w 1980 r. kupił znaną warszawską lodziarnię „Zielona Budka”, której właściciel, starszy już pan, nie miał komu przekazać. Tę firmę Zbigniew poprowadził już wspólnie z żoną Elżbietą, z którą właśnie wzięli ślub. W ciągu 21 lat z niewielkiej lodziarni rozwinęli tę firmę do dużego ogólnopolskiego przedsiębiorstwa, które produkowało lody  w kilkunastu smakach i kilkudziesięciu rodzajach. Sprzedawano je z ponad 30 tysięcy własnych firmowych zamrażarek rozstawionych w sklepach w całym kraju. Zbigniew Grycan wybudował dwie fabryki lodów, jedną w podwarszawskim Aninie, następną w specjalnej strefie ekonomicznej w Mielcu. Jest to do dzisiaj jedna z największych i najnowocześniejszych fabryk lodów w Europie. Zielona Budka w tamtych czasach sprzedawała też lody za granicę, najdalej aż na Syberię.

W 2001 r., po 21 latach pracy i rozwijania tej firmy, Zbigniew Grycan zdecydował się sprzedać udziały w Zielonej Budce. Oddalenie fabryki od Warszawy nie zapewniało właściwej kontroli nad produktem. Przeszedł poważną chorobę, postanowił zwolnić, myślał, że już skończy lodowe biznesy, przejdzie na emeryturę. Żona nadal prowadziła lodziarnię przy Puławskiej. Oboje bowiem postanowili, że zachowają ją na zawsze. Lody z Zielonej Budki kupowała od nowego właściciela. Ale to już nie były „tamte lody”. Klienci zaczęli narzekać, a obroty spadać.

Po dwóch latach Grycanom zachciało się znowu dobrych lodów, takich jakie pamiętali oboje z żoną ze swojego dzieciństwa, takich jakie kiedyś sami produkowali. 15 sierpnia 2004 r., kilka miesięcy po tym jak minął obowiązujący trzyletni zakaz konkurencji, rozpoczął się zupełnie nowy etap życia Elżbiety i Zbigniewa Grycanów. Tego dnia ujrzały świat nowe lody, tym razem wyprodukowane pod własnym nazwiskiem, lody „Grycan lody od pokoleń”.

„To dzieło naszego życia, które stworzyliśmy czerpiąc wiedzę z naszych doświadczeń i zachowanych rodzinnych receptur” – mówią Elżbieta i Zbigniew Grycanowie.

Dziś, po 7 latach od powstania, marka Grycan oferuje klientom aż 60 różnych smaków lodów: od najbardziej popularnych, takich jak śmietankowe, czekoladowe czy truskawkowe, poprzez sorbety z owoców, aż do wyjątkowych, tworzonych specjalnie z myślą o wymagających konsumentach: chałwowych, makowych czy różanych.


wtorek, 15 stycznia 2019

Robert Sowa

Share this Post Email This Share to Facebook Share to Twitter Share on Google Plus Share on Tumblr
Miłośnikom dobrego jedzenia znany jest przede wszystkim jako szef kuchni warszawskiego hotelu Jan III Sobieski, którą zarządzał do września 2009 roku.

Robert Sowa ze swoją ekipą

Karierę gastronomiczną rozpoczął w rodzinnym Krakowie, zdobywając doświadczenie jako kucharz i kelner. Lata 1988-1992 spędził w Austrii, gdzie zdobywał doświadczenie u znanej w branży hotelarsko-gastronomicznej rodziny Cammerlander w tyrolskim Gerlos i w Bad Ischl.

Robert Sowa to członek elitarnej Fundacji Klubu Szefów Kuchni, honorowy prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szefów Kuchni i Cukierni oraz były kucharz polskiej reprezentacji w piłce nożnej, uczestnik Mundialu Korea-Japonia 2002.

Był jurorem w wielu konkursach kulinarnych organizowanych w całej Polsce i reprezentantem jury ze strony polskiej na wielu prestiżowych konkursach i pokazach kulinarnych - m. in. Konkursie Bocuse d'Or w Lyonie w roku 1995 oraz w Montpellier w roku 1998. Laureat najbardziej prestiżowej nagrody "Oskar Kulinarny 2004” w kategorii osobowość kulinarna roku oraz "Oskar Kulinarny 2006" w kategorii książka za "Esencję smaku", przyznawanych przez liczne grono dziennikarzy.

W 2008 roku Robert uhonorowany został tytułem "Gentleman Roku" przyznawanym przez miesięcznik Gentleman. W 2009 roku otrzymał Złoty Medal Polskiego Klubu Biznesu oraz tytuł Członka Akademii Polskiego Sukcesu za popularyzację sztuki kulinarnej w Polsce.

Znany jako propagator dań prostych, ciekawych i zdrowych oraz jako główny szef wakacyjnego gotowania podczas letnich imprez, organizowanych pod hasłem "Lato z radiem", "Koncertowe Lato – muzyka najlepsza pod słońcem", "Przebojowe Lato 2007 i 2008" oraz "Lato Przebojów 2009".

Kreator smacznej kuchni z przyprawami firmy Prymat, z którą współpracuje od 2006 roku. Telewidzom znany jest z niedzielnego kącika Dzień Dobry TVN. W 2009 roku wybrany twórcą nowoczesnego, prestiżowego menu dla LOT-u w klasie Business. Autor książek kulinarnych ("W poszukiwaniu smaku doskonałego", "Esencja Smaku", "Romans kulinarny").

Hobby Roberta Sowy to organizowanie ciekawych wydarzeń kulinarnych w całej Polsce i zdobywanie kolejnych doświadczeń zawodowych.

Po siedemnastu latach zarządzania kuchnią hotelową, Robert postanowił spróbować swoich sił w nowym miejscu - kameralnej, stylowej, komfortowej i w pełni autorskiej restauracji najbardziej znanego polskiego Mistrza Kulinarnego.


Kuchnia Roberta Sowy w super dodatku do dwutygodnika Party. Od 7 stycznia 2013, wraz z dwutygodnikiem PARTY będzie można nabyć kolejną książeczkę kulinarną z przepisami Roberta Sowy.


Urodzony w Nowej Hucie w 1966 roku zaczynał jako kelner w krakowskich restauracjach. Pod koniec lat 80. szkolił się m.in. w Austrii, a w kraju zyskał sławę jako szef kuchni hotelu Jan III Sobieski. Pracował tam przez 17 lat, zyskując mocną pozycję w gastronomii utytułowaną wieloma branżowymi nagrodami. Gotował też dla polskiej reprezentacji piłki nożnej i tworzył menu Polskich Linii Lotniczych LOT. 
Jednak kariera Roberta Sowy nabrała tempa z chwilą, gdy trafił do telewizji. 

W 2007 roku gotował na antenie "Dzień dobry TVN", później w "Pytaniu na śniadanie". W TVP występował w programach "Ugotowani, czyli bitwa na noże i widelce" oraz "Sąsiad na widelcu". Nie sposób też zliczyć innych medialnych wydarzeń z jego udziałem, bo Sowa od lat jest w czołówce kulinarnych autorytetów. 


Portal TVP.Info przypomniał, że dawniej w miejscu "Sowy & przyjaciół" funkcjonowała ulubiona restauracja gangu mokotowskiego - "Karczma Słupska". Jak donosi z kolei portal wpolityce.pl, gastronomiczny biznes restauratora - Studio Kulinarne Roberta Sowy - jest zarejestrowany w budynku należącym do Federacji Rosyjskiej. 

Sam restaurator dystansuje się od afery. Niedługo po publikacji tygodnika wydał oświadczenie, w którym zapewnia, że: "Naczelną zasadą była i zawsze będzie dbałość o bezpieczeństwo i dobre samopoczucie gości" oraz, że "Nie możemy odpowiadać za żadne nielegalne i podejmowane bez naszej wiedzy działania nieznanych nam osób lub instytucji, których efektem są publikacje prasowe tygodnika Wprost. Nie zajmujemy i nigdy nie będziemy się zajmować polityką, tylko serwowaniem potraw w najlepszym wydaniu".
Robert Sowa – urodzony w 1966 roku w Krakowie. Kucharz, felietonista, a także autor książek kulinarnych. Początki jego kariery rozpoczęły się w programach kulinarnych, najpierw w TVN, potem TVP. Jest także członkiem Fundacji Klubu Szefów Kuchni i Komisji Gastronomicznej Polskiego Zrzeszenia Hoteli oraz Honorowym Prezesem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szefów Kuchni i Cukierni. Był szefem kuchni w warszawskim hotelu Jan III Sobieski. 

Do jego największych sukcesów zalicza się:
  • w 2004 roku ustanowił rekord Guinnesa przyrządzając wraz z Maciejem Kuroniem i Marcinem Budynkiem największą grillowaną rybę. Tego samego roku został odznaczony Oskarem Kulinarnym w kategorii Osobowość Kulinarna Roku
  • w 2006 roku otrzymał tytuł honorowy Kulinarnego Instytutu Francuskiego
  • w 2008 roku ponownie z Maciejem Kuroniem oraz Jarosławem Uścińskim ustanowił rekord Guinnesa, tym razem w kategorii Największy Symbol Euro z Sushi.
Robert Sowa to także nauczyciel wielu sławnych kucharzy, m.in. Karola Okrasy. Praca z młodzieżą szkół gastronomicznych nie stanowi dla niego problemu, bowiem przeprowadza z nimi wiele ciekawych i interesujących szkoleń.

Miał możliwość wzięcia udziału w Mistrzostwach Świata w gotowaniu, wystąpił tam z jedynym polskim zespołem, w którego skład wchodzili: Robert Sowa, Kurt Scheller, Paweł Oszczyk i Filip Schmidt. Swój talent kulinarny przelał również na kartkę papieru, tworząc w ten sposób kilka dobrych książek (W poszukiwaniu smaku doskonałego, Esencja Smaku, Romans Kulinarny). Jego poszukiwania smakowe można też odnaleźć w artykułach. Miał również zaszczyt gotować dla polskiej reprezentacji w piłce nożnej.

Jego kariera przybrała większego tempa tuż po tym, jak podjął się gotowania w programie telewizyjnym Dzień Dobry TVN. Jego porad kulinarnych możemy posłuchać w Radiu Zet. Gotował również dla programu TVP. W 2012 roku postanowił otworzyć swoją własną restaurację, którą nazwał Sowa i Przyjaciele.

środa, 13 sierpnia 2014

Celebryci warszawscy

Share this Post Email This Share to Facebook Share to Twitter Share on Google Plus Share on Tumblr
Magda Gessler
Marta Gessler

Magda Gessler, Lara Gessler, Piotr Gessler





Anna Starmach, Michel Moran, Magda Gessler w "Masterchef"

Anna Starmach to kulinarny ekspert "Dzień Dobry TVN". Popularność przyniósł jej tytuł najlepszego kucharza w konkursie "Gotuj o wszystko", który stacja TVN organizowała w 2010 roku. Ukończyła najlepszą szkołę gotowania - paryską Le Cordon Bleu.

Michel Moran jest związany z branżą gastronomiczną od 26 lat. Szef kuchni pracował w wielu renomowanych restauracjach w Europie. Obecnie prowadzi w Warszawie "Bistro de Paris".



Łukasz Blikle, Andrzej Blikle (prezes firmy Blikle) , bp Tadeusz Pikus


środa, 26 marca 2014

Adam Gessler

Share this Post Email This Share to Facebook Share to Twitter Share on Google Plus Share on Tumblr
Adam Gessler (ur. 1955) – polski przedsiębiorca, restaurator, właściciel sieci restauracji. Autor książki kulinarnej Smaki na 52 tygodnie (2011).


Adam Gessler jest autorem wielu programów dla TVP, prowadzi Hotel Francuski w Krakowie, kilka dobrze prosperujących restauracji w Warszawie, m.in. U Kucharzy i U Kucharek, bistro Przekąski Zakąski czy kawiarnię Kręcimy Lody, dodatkowo podbija rynek gastronomiczny w Londynie, jednak oficjalnie nie ma nic.

Adam Gessler jest winny Warszawie, skarbowi państwa, dwóm bankom, firmom i osobom prywatnym ok. 30 milionów. Od kilku lat wykręca się od zapłacenia swoich długów, jak na razie, skutecznie.

Restauracje:
  • Restauracja "U Kucharzy", ul. Ossolińskich 7, Warszawa (wyróżnienie "Michelina" w 2009)
  • Restauracja "U Kucharek", ul. Krakowskie Przedmieście 13, 00-071 Warszawa
  • Bistro à la Fourchette "Przekąski-Zakąski", ul. Krakowskie Przedmieście 13, 00-071 Warszawa
  • Okna wytrawne i słodkie "Delikatesy", ul. Krakowskie Przedmieście 13, 00-071 Warszawa
  • Lodziarnia "Kręcimy Lody", ul. Krakowskie Przedmieście 13, 00-071 Warszawa
  • Restauracja "U Anny", Warszawa
  • Restauracja "Gessler we Francuskim" (Hotel Francuski), ul. Pijarska 13, 31-015 Kraków
  • Restauracja filia "U Kucharzy", Londyn
Adam Gessler był gospodarzem kilku programów kulinarnych w TVP, m.in. "Wściekłe gary" i "Euro według Gesslera".
Adam Gessler promuje teraz synów, którzy wraz z nim prowadzą restaurację „U kucharzy”. Na zdjęciu (od lewej) Adam Szczęsny i Mateusz wraz z ojcem podczas prezentacji programu „Wściekłe gary” w TVP 1.


Jego brat, Piotr Gessler, również jest restauratorem (był on żonaty z Magdą Gessler i Martą Gessler). Adam Gessler ma dwóch synów: Mateusza z pierwszą żoną, Joanną Roqueblave, i Adama Szczęsnego z drugą żoną, Joanną Sobieską-Gessler.



Adam Gessler - Smaki na 52 tygodnie

Małgorzata Potocka, Adam Gessler

55-letnia Małgorzata Potocka, była żona Grzegorza Ciechowskiego, obecnie dyrektor łódzkiego oddziału TVP, przez ostatnie sześć lat żyła u boku żonatego Adama Gesslera. Jak się jednak okazuje, aktorka i restaurator nie są już parą. Mężczyzna zostawił ją ponoć dla młodszej kobiety.

***

Licytacja mieszkań Piotra i Adama Gesslerów na Żoliborzu skończyła się w środę 11 lipca 2012 roku fiaskiem. Okazało się, że słynny restaurator, który jest winien miastu ponad 22,5 mln zł, przekazał wcześniej udziały w nieruchomości bratu.



Dług Adama Gesslera w czerwcu według obliczeń urzędników wynosił już ponad 22,5 mln zł. Miasto ma sądowe nakazy płatnicze na kwotę niemal 14,3 mln zł. Opisywaliśmy te sprawy na początku lipca. Słynny restaurator, celebryta, autor programów telewizyjnych dla TVP 1, który wraz z synami prowadzi od jesieni Hotel Francuski w Krakowie, a w Warszawie słynie z restauracji U Kucharzy i U Kucharek, obleganego tłumnie bistro Przekąski Zakąski czy kawiarni Kręcimy Lody, podbija też polską kuchnią Londyn, oficjalnie nie ma nic. Zakład Gospodarowania Nieruchomościami w Śródmieściu wynajął nawet firmę detektywistyczną, aby sprawdziła, czy ma majątek, ale detektywi nic nie znaleźli. 

Nadzieją na odzyskanie choć części ogromnego długu była planowana na wczorajszy dzień licytacja. To dwa mieszkania w znakomitej lokalizacji - na pl. Słonecznym (Żoliborz). Wcześniej pisaliśmy, że połowa każdego z mieszkań należy do Adama Gesslera, połowa do Piotra Gesslera. Wierzyciele ścigają obu braci, choć większe długi ma Adam Gessler (nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chodzi o kwotę ok. 30 mln zł). Nieruchomość oszacowano na ponad 4,3 mln zł. 


Wadium wpłaciła jedna osoba. Wierzyciele obu braci (na wokandzie znaleźliśmy miasto, skarb państwa, dwa banki, osoby prywatne, firmy) mieli więc nadzieję, że dojdzie do licytacji. Nie doszło do niej, bo ta osoba nie przyszła do sądu. A gdyby nawet przyszła, to i tak byłby kłopot. 

- Udział Adama Gesslera w nieruchomości nie istnieje - ogłosiła niespodziewanie pełnomocniczka jego brata. - Wszystkie udziały w lokalach, jak również grunt są wyłączną własnością Piotra Gesslera.

Okazało się, że dwa dni przed licytacją bracia podpisali umowę działu spadku (mieszkania odziedziczyli). I teraz cała nieruchomość na pl. Słonecznym należy do Piotra Gesslera. - Miasto stołeczne Warszawa nie będzie bierne wobec tej próby krętactwa i ukrycia majątku - mówi Mateusz Dallali, rzecznik ZGN. - Sięgniemy w razie potrzeby po tzw. skargę pauliańską.

Chodzi o to, żeby sąd uznał czynność działu spadku za bezskuteczną wobec miasta. - Adam Gessler i jego brat Piotr znów kombinują, aby okpić swoich licznych wierzycieli: miasto, skarb państwa, firmy i osoby prywatne, którym są winni pieniądze. To kolejna cyniczna próba uniknięcia odpowiedzialności przez Adama Gesslera za jego czyny sprzed lat - ocenia Mateusz Dallali.

Dług wobec miasta powstał w prowadzonych przez Adama Gesslera restauracjach w obszernych pomieszczeniach na Rynku Starego Miasta. Już w 1992 r., wkrótce po podpisaniu umowy najmu, zaczęły się problemy z płaceniem czynszu. W końcu sprawa trafiła do sądu, a ten orzekł eksmisję. Mimo to zadłużony restaurator prowadził lokale jeszcze przez kolejne dziesięć lat. Eksmisja odbyła się dopiero w 2007 r. Dotąd miastu udało się odzyskać jedynie 29 tys. zł.  

sobota, 23 listopada 2013

Piotr Gessler

Share this Post Email This Share to Facebook Share to Twitter Share on Google Plus Share on Tumblr
Piotr Gessler zawsze był w cieniu starszego brata Adama. Media cytują jego uwagę sprzed kilku lat, że Adam „wrobił” go w małżeństwa z Martą i Magdą.

Magdę i Piotra łączy nie tylko 23-letnia córka Lara, ale i wspólne interesy. Są choćby od 15 lat współwłaścicielami restauracji Słodki Słony.

Małżonkowie poznali się pod koniec lat 80 po śmierci pierwszego męża Magdy. Poznali się w... restauracji Gesslerów „U Fukiera”. Strzała Amora dosięgnęła ich od razu – Piotr zostawił dla nowej ukochanej żonę i syna. Niestety, po kilku latach Magda zakochała się w swoim pracowniku Mariuszu Diakowskim i od długiego czasu jej związek z Piotrem istniał już tylko na papierze.

Magda i Piotr Gessler

Magda i Piotr Gessler


środa, 31 lipca 2013

Historia rodziny Gesslerów

Share this Post Email This Share to Facebook Share to Twitter Share on Google Plus Share on Tumblr
„Kuchenne rewolucje” Magdy Gessler i „Wściekłe gary” Adama Gesslera przyciągają przed ekrany telewizorów miliony Polaków zafascynowanych światem restauracji. Nie mniej fascynująca jest historia rodziny Gesslerów.



Wśród znanych w Polsce rodzin restauratorów nie ma drugiej takiej, która by była tak popularna w mediach jak warszawski klan Gesslerów. Pełno ich w plotkarskich serwisach, w kolorowych czasopismach, a ostatnio także w telewizji. Do niedawna dziennikarze w komentarzach „Gessler kontra Gessler” skrzętnie porównywali słupki oglądalności „Rewolucji kuchennych” prowadzonych przez Magdę Gessler w TVN i „Wściekłych garów” jej szwagra, Adama Gesslera w publicznej TVP. Sądząc po danych Nielsen Audience Measurement, część widzów też mogła je porównywać przeskakując z kanału na kanał, bo jesienią oba programy nadawane w sobotę prawie w tym samym czasie, miały podobny, ponad 22-proc. udział w widowni.

niedziela, 29 lipca 2012

Karol Okrasa

Share this Post Email This Share to Facebook Share to Twitter Share on Google Plus Share on Tumblr
Karol Okrasa – rocznik 78. Jeden z najlepszych i najbardziej utytułowanych polskich kucharzy (m.in. Oskar Kulinarny i nagroda Hermesa). Ukończył Technikum Gastronomiczno-Hotelarskie im E. Pijanowskiego w Warszawie oraz Wydział Nauki o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW. Pracował m.in. w hotelu Jan III Sobieski, a także w hotelu Bristol, w którym był szefem kuchni. Obecnie jest szefem kuchni w restauracji Platter w warszawskim hotelu InterContinental. Prowadził też program „Kuchnia z Okrasą" w TVP1, a obecnie „Smaki Czasu" w TVP2.


(en) Born in 1978 in Biala Podlaska, Karol is now one of Poland's most celebrated and popular chefs. Since 2001, he has hosted 'Cooking with Okrasa' ('Kuchnia z Okrasa') on TVP1, and also recently took part in 'The Tastes of Time ('Smaki czasu'). He is the author of the book Cook with Okrasa, which includes 105 of his own recipes. A co-founder of the chapter of the Chefs Club Fund, an elite organisation which gathers the best Polish chefs, he has also received numerous awards and accolades. These include the Le Meridien Chef Challenge for the Best Chef of International Cuisine, the 2005 Culinary Oscar, the Hermes 2007, and the 'Chef de L'Avenir' in 2008, awarded by the International Culinary Academy. He is an expert in local cuisine, and promotes the use of Polish flavours in dishes, and offers distinctive combinations. For Karol Okrasa, food is not only an occupation: it is a lifestyle.

Karol Okrasa:
"Na mój kulinarny światopogląd wpłynęły lata doświadczeń i podpatrywania innych. Bardzo wiele nauczyłem się w hotelu Bristol. Moi szefowie zmieniali się tam mniej więcej co dwa lata, a każdy z nich prezentował inny styl gotowania i inną kuchnię. Z podziwem patrzyłem zwłaszcza na Bernarda Lussianę. Dla niego nie potrawa była najważniejsza, ale konkretny produkt, z którego ona powstaje. Mnie się to podejście bardzo spodobało. Staram się postrzegać kuchnię nie tylko z perspektywy smacznego, dobrze przyrządzonego posiłku, ale także w szerszym ujęciu – przez nakrycie stołu, sposób podawania potraw, ich historię."
Maszyny nigdy nie zastąpią głowy, jednak mogą zastąpić kolejne ręce. Nie wyobrażam sobie pracy bez urządzeń takich jak blender, ale bardzo pomocne są też inne, bardziej wyrafinowane maszyny, jak choćby Cooking Chef Kenwooda. Dzięki niemu nie trzeba stać nad łaźnią wodną i ubijać sosu holenderskiego czy zabajone, lecz wystarczy wrzucić odpowiednie składniki i zrobi się samo. Ułatwia też przygotowanie risotta. Można więc prościej, szybciej, a tak samo smacznie. Cooking Chef to taki kombajn, który my, kucharze, możemy mieć zawsze pod ręką i który zwiększa szybkość naszej pracy.
Karol Okrasa – rocznik 78. Jeden z najlepszych i najbardziej utytułowanych polskich kucharzy (m.in. Oskar Kulinarny i nagroda Hermesa). Ukończył Technikum Gastronomiczno-Hotelarskie im E. Pijanowskiego w Warszawie oraz Wydział Nauki o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW. Pracował m.in. w hotelu Jan III Sobieski, a także w hotelu Bristol, w którym był szefem kuchni. Obecnie jest szefem kuchni w restauracji Platter w warszawskim hotelu InterContinental. Prowadził też program „Kuchnia z Okrasą" w TVP1, a obecnie „Smaki Czasu" w TVP2.